Mama aktorki chciała również podziękować wszystkim fanom, którzy nie pozwalają na to, żeby zapomniano o jej córce.
Okazuje się, że Anna Przybylska skarżyła się na niezwiązane z nowotworem dolegliwości. Jakie?
Anna Przybylska chorowała nie tylko na nowotwór
Ania zmarła przedwcześnie w wyniku raka trzustki. Mimo że jej rodzina, lekarze i najbliżsi robili wszytko, aby ją ocalić, choroba została wykryta zbyt późno i leczenie nie przyniosło rezultatów. Po czasie wyszło na jaw, że zmagała się nie tylko z nowotworem. Nie wiedział o tym prawie nikt. Nawet najbliżsi.
Dowiadujemy się o jej chorobie z biografii Ania, której autorami tej książki są Maciej Drzewicki i Grzegorz Kubicki. Przybylska cierpiała i skarżyła się na pewne dolegliwości jeszcze na długo przed postawieniem fatalnej diagnozy. Prowadziła zdrowy tryb życia. Poddawała się regularnym badaniom kontrolnym. Mimo to z dnia na dzień zaczynała się czuć gorzej. Bóle żołądka, głowy, spadek energii, ciągłe zmęczenie. Przez długi czas nie było jasne, co jej dolega.
Okazało się, że Przybylska cierpiała na depresję. Niestety, nikt nie miał pojęcia, że są to pierwsze symptomy nowotworu. Łatwo można było sobie wszystkie jej objawy wytłumaczyć:
To, że aktorka dbała o siebie i prowadziła bardzo zdrowy tryb życia, uśpiło czujność wszystkich. Pierwsze objawy nowotworu tłumaczono sobie obowiązkami Ani i wychowywaniem trojga żywych jak srebro dzieci oraz spowodowanym tym przemęczeniem. Diagnoza została postawiona dopiero po bardzo długim czasie. O tym, że choruje na raka trzustki, poinformowano w 2013 roku. Zmarła niedługo później, bo 5 października 2014 roku.