Niedługo Anna Prus znowu pojedzie do Rosji na plan nowego filmu. Mimo napiętego grafiku za granicą, Polka pojawi się także w lokalnych produkcjach. Będzie ją można zobaczyć m.in. w popularnym serialu „Na dobre i na złe”.
Aktorka w rozmowie z nami zdradziła, jak jej się udało dostać rolę w rosyjskiej produkcji i przytoczyła zabawną historię.
Pierwszy casting był po polsku. Myślałam, że nie wygram tej roli i pojechałam sobie na wakacje do Grecji z moją rodziną. I niczym się nie przejmowałam. Bardzo się opalałam, wszystko jadłam i w trakcie pobytu w Grecji dowiedziałam się, że jednak wygrałam rolę. Miałam stawić się na zdjęciach próbnych z aktorami w Moskwie. Przyjechałam czarna jak murzyn, miałam dodatkowe kilogramy. Więc zaczęłam ćwiczyć, stosować cytrynowe pillingi na ciało. Na szczęście wszystko się udało
Co jeszcze nam powiedziała? Posłuchajcie całej rozmowy.