Ostatnio na takiej "recydywie" drogowej paparazzi Faktu przyłapali Annę Muchę. Aktorka była z dziećmi na mieście, a z braku miejsca do zaparkowania samochodu, zatrzymała się... na jezdni. Zahamowała przy tym nieco ruch na drodze, co w połączeniu z parkowaniem w niedozwolonym miejscu może skończyć się mandatem w wysokości 100 złotych i punktem karnym.
Aktorka nie miała najwyraźniej czasu na szukanie miejsca postojowego, bo towarzyszyły jej dzieci. Ze zdjęć paparazzi wynika, że bardzo się gdzieś spieszyli - a niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie złamał żadnego przepisu. ;)