Boska Lewandowska zachwyciła w swojej sukience, robiąc wyjątek od swojej niepisanej zasady polegającej na tym, że na czerwonych dywanach pojawia się raczej w kreacjach maxi. Zdecydowała się na bardzo krótką i mocno powycinaną sukienkę mini z weluru, który w oświetleniu mienił się granatowym odcieniem. Kreacja miała bardzo głęboki dekolt, a na udzie sięgające dość wysoko rozcięcie. Asymetryczny krój sukienki i mocne wcięcie w talii sprawiły, że sylwetka trenerki prezentowała się jeszcze lepiej niż zwykle.
Do swojej sukienki Lewandowska dobrała czarną kopertówkę i bardzo modne w tym sezonie kozaki przed kolano na niewysokim obcasie. Włosy pozostawiła rozpuszczone, a twarz musnęła makijażem, uzyskując bardzo naturalny i subtelny efekt.
Nic dziwnego, że paparazzi rzucili się na nią ze wszystkich stron i nie chcieli wypuścić gwiazdy ze ścianki przez kilka długich minut.