Anna Kalczyńska szczerze o zwolnieniu z "Dzień dobry TVN". "Zmiany, które mnie zaskoczyły były jak wyrok"
Anna Kalczyńska po zwolnieniu z "Dzień dobry TVN" nie potrafiła się odnaleźć zawodowo. Dziennikarka w ostatnim poście na social mediach zdobyła się na szczerość i zdradziła, jak wyglądało jej ostatnie półtora roku. Nie czuła się najlepiej.
Anna Kalczyńska przez blisko dekadę była prowadzącą "Dzień dobry TVN". Zaczynała u boku Roberta Kantereita, a potem współpracowała jeszcze z Jarosławem Kuźniarem i Andrzejem Sołtysikiem. Wraz z tym ostatnim została zwolniona w połowie 2023 roku, kiedy to szefostwo postanowiło nieco odświeżyć format. Od tego czasu współpracowała z internetowymi mediami, jednak jak dziś wiadomo, nie było to dla niej łatwe. Od niedawna pracuje dla TVP World.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Anna Kalczyńska pracuje w TVP. Zawsze chciała wrócić do "newsów"
Anna Kalczyńska po blisko półtora roku powróciła do pracy w telewizji. Obecnie jest dziennikarką newsowego programu TVP World, w którym informuje o niezwykle ważnych kwestiach społecznych, ekonomicznych czy politycznych. Co prawda przez lata pracowała przy dużo luźniejszych tematach, jednak zaczynała właśnie w tej tematyce i teraz, po latach powróciła do tego, co tak naprawdę ją interesuje.
Od samego początku, kiedy odchodziłam z "Dzień dobry TVN", wiedziałam, że będę chciała wrócić do newsów, a najchętniej do spraw międzynarodowych. Śledząc to, co dzieje się na świecie, wiedziałam, że to będzie temat, który zdominuje najbliższe lata — to po pierwsze. Po drugie, zawsze mnie to bardzo interesowało — powiedziała niedawno w rozmowie z naszą redakcją Anna Kalczyńska.
Ostatnie miesiące nie były łatwe dla Anny Kalczyńskiej. Tak czuła się po zwolnieniu z "Dzień dobry TVN"
We wtorkowy poranek na social mediach Anny Kalczyńskiej pojawił się obszerny post. Dziennikarka postanowiła podzielić się swoim samopoczuciem z ostatnich kilkunastu miesięcy. Była prowadząca "Dzień dobry TVN" nie potrafiła pogodzić się z utratą pracy przy śniadaniówce, nie wiedząc, co będzie dalej. Podkreśliła jednak, że dzięki pomocy najbliższych i otrzymaniu pracy w TVP World, dziś czuje się dużo pewniej i jest po prostu szczęśliwa.
Zmiany, które mnie zaskoczyły były jak wyrok. Nigdy o tym Wam nie mówiłam, ale był to dla mnie bardzo trudny rok. Było dużo łez i dużo walki o wiarę w siebie. Z wieloma osobami musiałam się pożegnać, a ja nie lubię (kto lubi?) rozstań i odzierania ze złudzeń. Wiele wieczorów kończyłam bez wiary w jutro — napisała we wspomnianym poście dziennikarka.