Wiadomo, że w rodzinie gwiazdy pojawi się kolejne maleństwo. Dereszowska jest w ciąży, o czym poinformowała na Instagramie. Potem udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o czasie oczekiwania na dziecko. Podkreślała, że chociaż bywa ciężko, jest on wspaniały:
To wspaniały czas. Choć wszystkie kobiety w ciąży i mamy wiedzą, że bywa ciężko, szczególnie, gdy ma się dużo zajęć. To też jest taki moment, który jest trudny dla dzieci, które już mamy w rodzinie i które cieszą się, ale to wielki stres dla dziecka, kiedy pojawia się nowy członek w rodzinie. Sytuacja, która była znana i zaakceptowana, w najbliższym czasie się zmieni – to moment, kiedy trzeba wnikliwie przyglądać się swoim dzieciom, czy one mają się dobrze z tym, co się wydarzy i czy rozumieją – mówiła Dereszowska w rozmowie z Dzień Dobry TVN.
Anna Dereszowska nie ukrywa ciąży. Co jakiś czas publikuje w social mediach zdjęcia, na których eksponuje swoje krągłości. Życie na gorąco donosi, że aktorka nie planuje długiego urlopu macierzyńskiego. Podonoć krótko po porodzie chce wrócić do pracy:
Anna Dereszowska zamierza po urodzeniu dziecka szybko wrócić na plan seriali, w których gra. Nie rezygnuje z urlopu macierzyńskiego, ale zakłada, że potrwa on dwa, może trzy miesiące. Nie dłużej — czytamy w tygodniku.
Wiadomo, że dziecko nie jest jedyną rewolucją w życiu gwiazdy. Ania nadzoruje budowę wymarzonego domu na Mazurach. Jak ujawniła kilka miesięcy temu, tworzy to miejsce ze względu na dzieci:
To rodzinny projekt, bo robimy to z narzeczonym. Robimy to z myślą o przyszłości naszych dzieci. Robimy to z myślą, żeby tam mieszkać, żeby tam była nasza przestrzeń. Pracujemy nad tym od prawie roku. Więc jakieś koncepcje już są, szukaliśmy inspiracji, przestrzeni. Długo trwał zakup, dużo perturbacji z załatwieniem gruntu. Ale w końcu jest! Więc mam nadzieję, że nic nas nie odwiedzie już od budowy i samego programu.
Życie na gorąco podaje, że aktorka nie zamierza wyprowadzać się z Warszawy. Podobno w nowym domu planuje spędzać jedynie weekendy oraz wakacje:
Pani Ania na Mazurach będzie mogła spędzać tylko weekendy i wakacje, bo ma przecież pracę w stolicy, Maks od września idzie do zerówki, a Lenka ma w Warszawie klub sportowy i tatę, Piotra Grabowskiego, z którym chce mieć stały kontakt — czytamy w magazynie.
Mówi się, że w posiadłości najważniejsza będzie kanapa, na której zmieszczą się wszystkie najbliższe osoby aktorce.