Musimy przyznać, że Anna zdziwiła nas tym wyborem. Zdążyła przyzwyczaić wszystkich do swojej ukochanej klasyki, dlatego nie do końca przekonała nas tym zestawem. Mamy wrażenie jakby się przebrała. Czy w tej stylizacji nie przypomina wam... włóczykija? Według nas lepiej byłoby, gdyby zdjęła niepotrzebne elementy garderoby i pozostawiła jedynie sukienkę, szpilki i kopertówkę.
A jakie jest wasze zdanie?