Samochód Anity Lipnickiej został całkowicie zniszczony, a ona i czworo innych pasażerów zostało przewiezionych do szpitala. W mediach pojawiły się informacje, że piosenkarka najprawdopodobniej przejechała na czerwonym świetle, a w jej pojazd uderzył fiat.
Wokalistka skomentowała dramatyczne wydarzenie na Facebooku i zdementowała doniesienia:
Kochani, wbrew temu co donoszą media, chciałam wszystkich poinformować, że mam się dobrze i jestem w drodze do Wrocławia, gdzie gram dziś koncert. Wypadek w Skierniewicach faktycznie miał wczoraj miejsce, jednak ja nie prowadziłam auta ani też nie jechaliśmy na czerwonym świetle. Do zderzenia doszło z winy kierowcy drugiego samochodu poruszającego się przez skrzyżowanie w nieprawidłowy sposób. Wszyscy uczestnicy wypadku wyszli z kolizji bez poważnych obrażeń. Moje auto do kasacji. Ale to tylko auto:)
Cieszymy się, że nic się nie stało. Uważajcie na drogach.