Dramat Ani Starmach. Będzie musiała wrócić do pracy zaledwie miesiąc po porodzie!
Wygląda na to, że Ania Starmach nie będzie miała szansy w spokoju nacieszyć się swoją córeczką. Pech chciał, że termin porodu wypadał w listopadzie - a już w grudniu gwiazda musi wrócić na plan MasterChef Junior. To na pewno musi być dla niej ogromne przeżycie, bo rozstawanie się z córeczką jest dla Starmach niesamowicie trudne. I nie sposób się temu dziwić. Wystarczy zobaczyć co napisała gdy Jagienka pojawiła się na świecie. Na pierwszy rzut oka widać, że "uzależniła" się od przebywania z córeczką:
Jagienka!Jesteś z nami od tak niedawna, a już tak wiele zmieniłaś, już tak wiele nas nauczyłaś…Zawsze chciałam życia jak z bajki, a Ty pokazałaś, że prawdziwe życie pisze piękniejsze historie od samego Andersena…Z tego miejsca chciałam bardzo podziękować pracownikom i personelowi szpitala im. L. Rydygiera w Krakowie. A w szczególności doktorowi Marcinowi Opławskiemu, Andrzejowi Opalskiemu oraz wspaniałej położnej Annie Jastrzębskiej- zadbaliście o nas najlepiej na świecie!
Na szczęście Ania może liczyć na wsparcie... Magdy Gessler. Restauratorka zgodziła się zastąpić ją w odcinkach, w których Ania nie będzie mogła wystąpić. W ten sposób Starmach nie będzie musiała rozstawać się z Jagną na zbyt długo:
Ania już na początku grudnia zacznie kręcić z pozostałymi jurorami nowy sezon show. Jednak nie będzie obecna we wszystkich odcinkach. Dostała od stacji bardzo duże wsparcie, i czasami zamiast niej pojawi się ktoś w zastępstwie, by mogła być z córeczką. Magda Gessler z chęcią zgodziła się zastąpić Anię na kilka odcinków. Nie jest przecież tajemnicą, że przez te kilka lat stała się jej bardzo bliską osobą - wyjawia Fakt
Dobrze, że Ania ma na kogo liczyć!