My zapytaliśmy wokalistkę czy ten pocałunek znaczył coś więcej...
Ktoś, kto zrobił tę fotografie zrobił świetną robotę. To jest rola fotografa - znaleźć ten moment. To był ułamek sekundy, bo jeśli ktoś oglądał później relację Woodstocku w telewizji to zauważył, że to był totalnie pocałunek przyjacielski bez kontekstu - wyjaśnia Ania.
Pamiętacie to zdjęcie?