Ania Karwan swoje pierwsze kroki w muzycznej karierze stawiała jako nastolatka. Nasza reprezentantka na konkurs Eurowizji niedawno skończyła 10 lat, a już jest o niej bardzo głośno. Jeżeli zwycięży i powtórzy wielki sukces swoich poprzedniczek, to podobnie jak Roksana i Viki będzie mogła liczyć na zainteresowanie fanów i prasy.
Ania Karwan w rozmowie z reporterką Jastrząb Post zdradziła, co myśli o tak wczesnym rozpoczęciu kariery muzycznej. Jak ocenia utwór I'll Be Standing?
Ciężko mi ocenić w tym momencie ten utwór. Jestem tak wyjątkowo w swoim życiu skupiona na tym, co my robimy, że jestem obok tematów, które są związane z nowymi projektami muzycznymi. Przyznaje, że to będzie bardzo trudny moment też i pewnie dla nas, bo wygraliśmy Eurowizję Junior dwa razy. I pewnie wszyscy będą oczekiwali, że zrobimy to po raz trzeci. I te oczekiwania są najtrudniejsze.
Według Ani czas, w którym młode artystki muszą ustąpić miejsca kolejnym piosenkarkom, może być dla nich naprawdę ciężki.
Natomiast ja z całej siły trzymam kciuki za te młode dziewczyny. Bo dla nich później kolejny rok, dwa życia to jest coś, co się rzadko przydaje artystom jeżeli nie przepracowali kilkudziesięciu lub kilkunastu lat. Jeżeli odbywa się taka szybka kariera, to ja tylko mam nadzieję, że ona tak szybko jak przyszła, tak szybko nie odejdzie. A dla tych młodych dziewczyn musi być to trudne, kiedy zaczynają światła gasnąć w ich kierunku i pojawia się ich następczyni. Życzę im tego, żeby mądrość prowadziła je przez karierę artystyczną i żeby muzyka była najistotniejsza, a nie światła reflektorów.
Jak myślicie, czy Ania ma na myśli karierę Roksany Węgiel?