Ania Dąbrowska, która od lat czaruje Polaków swoim głosem ma na ten temat zgoła odmienne zdanie. Wokalistka, której media złośliwie zarzucają otyłość, nie przejmuje się przytykami ze strony brukowców i stanowczo oznajmia, że nie zamierza się zmieniać na siłę. W wywiadzie dla Gali wyjawiła, że choć chciałaby schudnąć i niezbyt jej to wychodzi, nie zamierza się z tego powodu torturować:
Bardzo chciałabym schudnąć, chociaż sabotuję wszystkie diety, treningi. Nie jestem zawzięta i chyba zbyt realistycznie oceniam swoje możliwości. Nie potrafię szukać sztucznej motywacji. Nie wycinam z gazet zdjęć modelek, łudząc się, że za pół roku będę wyglądać ja one. Nie kupuję też za małych sukienek, by się w nie wcisnąć po kilku miesiącach diety. Myślę wtedy: po co się tak katować? Czy to jest jakaś presja? Czy muszę komuś coś udowodnić? - wyjaśniła gwiazda
Ciekawe co na takie argumenty powiedziałaby Anna Lewandowska?