Andrzej w rozmowie z naszą reporterką krytycznie ocenił swoje zachowanie, przy okazji przeprosił trenera polskiej kadry:
Jeśli mogę, to przepraszam raz jeszcze. Bo to były po prostu emocje nie do okiełznania. Ale zapomniałem o odpowiedzialności w mediach i powiedziałem coś, co wydawało mi się i zabawne i śmieszne, i na czasie, ale pochodziło prosto z serca. Natomiast nie należy takich rzeczy robić. Lepiej nic nie mówić, jak się nie ma nic do powiedzenia.
Czy Adam Nawałka odniósł się do słów Andrzeja, z którym zna się prywatnie?
Może to mój błąd, ale aż tak aktywny na tych social mediach nie jestem, więc nie wiem. Ale chyba nie. A może właśnie powinienem być na tych mediach i to powinien być taki kanał, żeby wyjaśnić sobie sprawę personalnie, a nie na antenie. Z drugiej strony – z Adamem znamy się lata, jesteśmy na "ty" i znałem go dawno, dawno temu, ale to nadal mnie nie usprawiedliwia przed tym, co powiedziałem. Nie chcę już o tym rozmawiać, chcę o tym zapomnieć.
Cała rozmowa poniżej: