Ostatnio Andrzejowi udało się wbić kolejny gwóźdź do trumny zamykającej jego relację z byłą partnerką - sąd orzekł na jego korzyść w sprawie o rozdzielność majątkową. W ten sposób Grabowski może stanowić sam o swoich finansach i nie potrzebuje już "pokwitowania" Anity do czegokolwiek. Kruszewska-Grabowska jest załamana i ma zamiar złożyć pozew rozwodowy w najbliższych dniach:
Nie chce żyć z człowiekiem, który od dwóch lat traktuje ją jak wroga. Największy żal do męża ma o to, że wyprowadził się z domu, zostawiając ją bez środków do życia tuż po jej drugim udarze - informuje źródło Twojego Imperium
Ciekawe jak ma się to do komentarza samego Grabowskiego, który chciał sprostować sprawę "odcięcia żony" od pieniędzy:
Aktor wciąż opłaca bieżące wydatki żony związane ze spłatą kredytu za mieszkanie i czynszem. Zatrudnia ją w swojej firmie, dba, by miała ubezpieczenie i składki emerytalne, płaci za rachunki telefoniczne jej i jej córki. Dał żonie też swój samochód – czytamy w Rewii,Grabowski dodaje: – Miesięcznie przeznaczam na to prawie 10 tysięcy złotych
To już definitywny koniec tego związku?