O obecności prezydenta i całej sprawie poinformował dyrektor do spraw sportu w Telewizji Polsat. Marian Kmita zdradził również szczegóły zza kulis prezydenckiej wizyty. Po meczu miała się z nim skontaktować pracownica z Kancelarii Prezydenta Dudy:
Kmita miał powołać się na fakt, że Polsat jest prywatną stacją telewizyjną i takie polecenia nijak się ich nie imają. Przyznał jednakowoż, że gdyby pracownica poprosiła, zamiast rzucać komendami, rozważyłby przychylenie się do życzenia Kancelarii Prezydenta.
W sumie trochę mu się nie dziwimy...