Amber Heard udzieliła pierwszego wywiadu po rozwodzie z Johnnym Deppem: "Gdy dzieje się w twoim domu, za zamkniętymi drzwiami, z człowiekiem, którego kochasz, to..."
Amber Heard i Johnny Depp rozstali się w atmosferze kryzysu. Aktorka oskarżyła gwiazdora o pobicie. Teraz, pół roku od przykrych wydarzeń, udzieliła wywiadu grupie GirlGaze Project i opowiedziała o ciężkich chwilach.
Do tej pory Amber nie wierzy, że spotkało to właśnie ją. Jest w szoku, bo przytrafia się to wielu kobietom, a kiedy kogoś kochamy, nie chcemy dopuścić do siebie tego, co się naprawdę wydarzyło...
Jak to się mogło przytrafić mnie? Jestem mądra, jestem silna, nie jestem ofiarą. Dużo w tym wstydu, pojawia się łatka ofiary. To przytrafia się wielu kobietom. Gdy dzieje się w twoim domu, za zamkniętymi drzwiami, z człowiekiem, którego kochasz, to wszystko nie jest takie oczywiste - mówi gwiazda
Aktorka tłumaczy także, że wiele zawdzięcza swoim przyjaciółkom. Gdyby nie one to nie wie, jak wyglądałoby jej życie. Przestrzega, że dla dobra ofiar przemocy, system prawny powinien zmienić się tak, by dać im odwagę w mówieniu o agresji członków swojej rodziny. Niestety wciąż ten system kuleje.
Jako osoba publiczna mogę uświadamiać inne kobiety, że tak nie musi się dziać. Nie jesteście same, możecie coś zmienić. Jedynym sposobem, by kobiety nie bały się głośno mówić o przemocy jest zmiana systemu, która zamiast je uciszać, powinna pozwalać im mówić - dodała
To straszne...