Aleksandra Kwaśniewska: Co przekazała w poście bez hasztagów?
Ola Kwaśniewska ma stałe grono wielbicieli jej hasztagowego talentu. Profil celebrytki na Instagramie może nie zaskakuje ilością postów, ale za to jak już coś się pojawia, to jest odbierane entuzjastycznie. Ostatnio sporo się jednak dzieje w jej social mediach, bo Aleksandra opublikowała informację o tym, jak to jej mąż nie potrafi zrobić dobrego zdjęcia nowym telefonem. Zrobiło się naprawdę zabawnie. Najpierw pokazała swoją podobiznę, którą wykonał Kuba Badach – obiecując, że od zakupu nowego sprzętu fotografie będą idealne, a następnie taką, którą to ona zrobiła Jakubowi. Jest różnica, ale jak wiadomo, we wszystkim chodzi o hasztagi.
Najnowszy post Oli wzbudził jednak spore zaskoczenie. Raz, że zdjęcie kradnie uwagę, bo jest niesamowite i powstaje pytanie: czy to jednak mąż Kwaśniewskiej dotrzymał słowa? W kadrze widać celebrytkę, która pozuje z psiakami na moście w niesamowitym otoczeniu. Udało się uchwycić niesamowity zachód słońca nad jeziorem. Kolory powalają. Nic dziwnego, że czworonogi zadowolone, a ich pani błogo się uśmiecha, podziwiając cud natury, jakiego są świadkiem.
Dwa, post nie został stworzony z hasztagów! Tylko ważny komunikat mógł skłonić ich mistrzynię do rezygnacji. Zaczęła od refleksji na temat mijającego roku. Potem przekazała, że Kuba Badach w przeddzień sylwestra, zagra koncert w radiu. Podczas dwóch godzin tanecznego grania, pożegna z przytupem 2020. Ola zaprosiła na wydarzenie swoich obserwujących.
Sporawa się wyjaśniła, tylko dla ukochanego męża Ola mogła zrezygnować z hasztagów. Chyba warto skorzystać z zaproszenia.