Agnieszka Perepeczko o śmierci Witolda Pyrkosza: "Żadnego wspomnienia na festiwalu gwiazd w Międzyzdrojach ani na żadnym innym..."
Śmierć Witolda Pyrkosza wstrząsnęła całą Polską. To ogromna strata dla polskiego kina. Agnieszka Perepeczko mimo znajomości z aktorem, nie zjawiła się na jego pogrzebie.
Ich relacje już trzy lata temu znacznie się popsuły. Aktorka nie mogła zrozumieć, że aktora śmieszą jej randki z mężczyznami młodszymi o 40 lat. Do tej pory Agnieszka, wdowa po serialowym Janosiku, nie odniosła się do śmierci Pyrkosza. Na Facebooku chwali się zdjęciami z kolejnej podróży. Fani postanowili więc poprosić ją o komentarz po śmierci kolegi z serialu.
…mój mąz nie doczekał sie przez 11 lat żadnego wspomnienia na festiwalu gwiazd w Międzyzdrojach ani na żadnym innym...aktorzy tak jak i inni ludzie maja to do siebie ze umierają ...a jeżeli uda im się dożyc i pracować do 90 w dobrobycie... w otoczeniu rodziny to są w bardzo szczęsliwej sytuacji... i niech pan się tak nie dopomina to niegrzeczne jest drogi panie Michale... piszę wtedy kiedy mam ochotę i nie bardzo lubię jak młodzież mnie popędza...to nie jest dobre wychowanie... - odpowiedziała fanowi
Zgadzacie się z nią?