Ilona Łepkowska również nie szczędziła gorzkich słów. Jej zdaniem niektóre wątki nie były dostatecznie wytłumaczone, a w serialu pojawiło się sporo zawiłości, które rodziły wśród widzów pytania, na które już nigdy nie otrzymają odpowiedzi. Nie spodobała jej się również gra niektórych aktorów.
Serial mimo wszystko doczekał się wielu fanów, którzy z uwagą śledzili losy Osieckiej. Prawda o tym, jak w rzeczywistości wyglądała jej śmierć, jest o wiele smutniejsza, niż przedstawiono w serialu. Gdyby nie Maryla, nigdy nie wiedzielibyśmy, jak było naprawdę.
Jak umarła Agnieszka Osiecka?
Agnieszka Osiecka w 1996 roku dowiedziała się, że choruje na śmiertelną chorobę. Zdiagnozowano u niej raka jelita grubego. Autorka największych przebojów Maryli Rodowicz zmarła 7 marca 1997 roku w szpitalu, po trudnej walce. Przyjaciele wyjawili, że pisarka do końca ukrywała przed nimi, że jej stan zdrowia bardzo się pogarsza.
Poetka nie była idealną matką, a jej relacje z mężczyznami nie układały się zbyt dobrze. Już od początku swojego związku z Danielem Passentem mówiła, że nie jest zdolna do prowadzenia normalnego życia rodzinnego, a tym bardziej do poświęcenia się rodzicielstwu. Jej największą pasją było pisanie i to jemu poświęciła swoje całe życie. Choć lata mijały, nadal doskwierała jej samotność, o czym niejednokrotnie pisała w listach do Maryli Rodowicz.
Już przed laty myślała o tym, aby umrzeć i niejako była pogodzona z tym, że odejdzie przedwcześnie. Królowa estrady po latach podzieliła się smutnym sekretem przyjaciółki:
Wokalistka nie ukrywa, że mimo początkowego niezadowolenia, z uwagą śledziła losy serialowej Osieckiej. W ten sposób wracały do niej wspomnienia z czasów, gdy jej przyjaciółka jeszcze żyła:
To przykre, że tak wielu wybitnych twórców odchodzi przedwcześnie. Oglądaliście ostatni odcinek serialu Osiecka?