Agnieszka Kaczorowska broni kobiet po rozstaniach: "BOJĄ SIĘ zaczynać jakąś relację"

Agnieszka Kaczorowska weszła w związek z Marcinem Rogacewiczem, zanim jej rozwód został sfinalizowany. Teraz celebrytka broni innych kobiet, które zachowały się w podobny sposób. – Nie bójmy się tego, że pojawia się ktoś inny obok, kto może być dla nas wsparciem, wzmocnieniem, siłą, oczywiście też jest miłość, zakochanie, przyjaźń – powiedziała Małgorzacie Ohme.

Marcin Rogacewicz i Agnieszka KaczorowskaMarcin Rogacewicz i Agnieszka Kaczorowska
Źródło zdjęć: © KAPIF
Norman Tabor

W listopadzie 2024 roku Agnieszka Kaczorowska oficjalnie potwierdziła rozstanie ze swoim mężem, Maciejem Pelą. Ich rozwód został sfinalizowany w listopadzie ubiegłego roku. Kaczorowska była już wtedy w nowym związku – z Marcinem Rogacewiczem.

Kaczorowska i Rogacewicz o wywiadzie u Wojewódzkiego. Byli zaskoczeni? "Mamy pewną granicę swojej prywatności"

Agnieszka Kaczorowska stanęła w obronie kobiet po rozstaniach

Tancerka pojawiła się w podcaście "No Make-up", który prowadzi Małgorzata Ohme. W trakcie rozmowy stanęła w obronie tych kobiet, które weszły w nowe związki zaraz po rozwodach, lub jeszcze w trakcie sprawy rozwodowej:

– Przez tę ogromną ocenę społeczeństwa, że: "O jejku, nie możesz tak szybko wchodzić w nowy związek", to kobiety często boją się zaczynać jakąś relację, bo "jeszcze wszystko nie jest podpisane".

Jej zdaniem wejście w nowy związek pozwala przetrwać trudny czas.

– Nie bójmy się tego, że pojawia się ktoś inny obok, kto może być dla nas wsparciem, wzmocnieniem, siłą, oczywiście też jest miłość, zakochanie, przyjaźń – rozwinęła ten wątek Kaczorowska.
Agnieszka Kaczorowska zaczęła nowe życie z Marcinem Rogacewiczem
Agnieszka Kaczorowska zaczęła nowe życie z Marcinem Rogacewiczem © KAPIF | KAPIF.pl

Agnieszka Kaczorowska o rozpadzie małżeństwa

W toku tej samej rozmowy Kaczorowska stwierdziła, że w związku z zakończeniem małżeństwa z Pelą była pełna obaw.

– Bardzo się bałam. Tej opinii publicznej, tego hejtu. Ja wiedziałam, że to na mnie spadnie. W zasadzie nic mnie nie zaskoczyło – rozpoczęła. – Bolało jak cholera, ale wiedziałam, że tak będzie. Nie mogłam zatrudnić sobie sztabu PR-owców, którzy by tym zarządzili. Poza tym nie wierzę w to. W koncepty budowania marki osobistej – dodała
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY