Ten rok był bardzo wyjątkowy. Był to rok sporych zmian, ale też naszej rewolucji rodzinnej. Pozytywnej rewolucji, która bardzo nas wszystkich do siebie zbliżyła, bardzo nas połączyła. Bo patchworkowe rodziny nie są wcale łatwe. Wiąże się to z wieloma okolicznościami, które na co dzień to życie komplikują. A ten wspólny mały człowiek sprawił, że wiele osób tę gardę obniżyło i naprawdę priorytety już są dla nas jasne i klarowne każdego dnia. Nasze życie rodzinne paradoksalnie troszkę zwolniło, bo nasz synek Leon wniósł w nie tak dużo miłości, dobrej energii – opowiedziała nam o tym, co chłopiec wniósł do życia patchworkowej rodziny.
Gwiazda raz na jakiś czas organizuje sesje Q&A, w ramach których odpowiada na pytania nadsyłane przez internautów.
Jeden z fanów pozwolił sobie na absolutny brak taktu i zadał Agnieszce następujące pytanie:
Jak uwiodłaś obecnego partnera?
Adresatka pytania nie mogła uwierzyć, że ktoś mógł jej wysłać taką wiadomość.
A może on uwiódł mnie? Co to za pytanie... – zaczęła.
Zdecydowała się jednak otworzyć i wyrzucić z siebie całą prawdę o związku z Grzegorzem.
Po pierwsze... to nie jest mój "obecny partner", tylko od blisko 8 lat mąż i ojciec mojego (naszego) dziecka. Po drugie... to nie szkoła uwodzenia. Jak spotykają się ludzie po przejściach, z dziećmi, to nade wszystko myśli się właśnie o tym. Oczywiście – miłość, zakochanie to fundament, który musi być, by zacząć coś razem tworzyć... Po trzecie... dlaczego sprowadza się związek i kobietę w nim do uwodzicielki i kusicielki?
Przypomnijmy, że Agnieszka z małżeństwa z Mikołajem ma córkę Martę, a Grzegorz ze związku z Mają Hyży – synów-bliźniaków: Wiktora i Alexandra.