Julia Wróblewska, która z programem pożegnała się jakiś czas temu, nie ukrywa, że do ogromne emocje towarzyszyły jej do samego finału:
Dalej przeżywam to, co było tam. Nawet odcinki w których ja byłam i ja wiedziałam, co się stanie, były tak emocjonujące. Jak ktoś odpada, to i tak zawsze się boję – wyznała.
Okazuje się, że młodziutka aktorka, która już wie, kto jest agentem, miała dobre przeczucia jeśli chodzi o jego wytypowanie:
Nie mogę powiedzieć. Mój typ się sprawdził, z tego, co później oglądałam program i dedukowałam, kiedy wróciłam. To sprawdził się mój typ i byłam blisko zmiany, ale nie zmieniłam. Spodziewałam się, że ta osoba będzie agentem, jak tylko wróciłam do Polski.
Ciekawe kogo ma na myśli… Jak obstawiacie?