Agata Duda złamała zasady kwarantanny? Kancelaria oficjalnie komentuje. Zrobiło się gorąco
Agata Duda towarzyszy swojemu mężowi w niemal wszystkich oficjalnych wydarzeniach, trwa u jego boku w każdym momencie jego prezydentury. Zawsze opanowana, zawsze na miejscu. Z pewnością jest prawdziwą podporą dla Andrzeja Dudy. W trudnym czasie epidemii umila czas rodakom, czytając opowiadania Gabrieli Zapolskiej. Do tego wzięła udział w wideokonferencji z uczniami z jednego z liceów, i tu pojawiły się kontrowersje. Czy Pierwsza Dama złamała zasady kwarantanny? Czy władze szkoły ryzykowały zdrowie swoich uczniów?
Agata Duda podczas wideokonferencji z uczniami liceum
Agata Duda rozmawiała z licealistami Niepublicznego Kolegium św. Stanisława Kostki. Kancelaria Prezydenta przekazał, że tematem spotkania on-line były próbne matury, nauka zdalna i sposoby radzenia sobie z powszechną izolacją.
Wszystko miło i pięknie, ale kontrowersje wzbudziły zdjęcia, które pojawiły się na Twitterze Kancelarii. Agata Duda rozmawia z uczniami, którzy są zgromadzeni w jednej sali lekcyjnej. Wiadomo, że jest zakaz zgromadzeń powyżej dwóch osób, a więc zostały złamane zasady kwarantanny. Fotografie wywołały sporo emocji.
Do całej sytuacji odnieśli się sami zainteresowani, czyli uczniowie liceum, o którym mowa. Okazuje się, że do Niepublicznego Kolegium św. Stanisława Kostki uczęszcza głównie młodzież polskiego pochodzenia z byłych republik ZSRR, która mieszka w internacie. To jest ich dom, i tam pozostają w izolacji.
Chcemy powiedzieć, że jest nam niezmiernie przykro, że po czwartkowej publikacji zdjęć ze spotkania online naszych uczniów z Panią Prezydentową, zarówno Kolegium św. Stanisława Kostki, jak i Kancelaria Prezydenta RP zostały zarzucone bardzo krzywdzącymi postami, jakoby mieliśmy łamać prawo o zakazie zgromadzeń w czasie epidemii.Padły też pod naszym adresem groźby o poinformowaniu Policji o tym, że nie stosujemy się do zasad obowiązujących w kraju - napisano na profilu szkoły.Chcemy jasno powiedzieć, że INTERNAT, w którym przebywa młodzież z Liceum Polonijnego nie jest miejscem, do którego się dojeżdża, ale JEST MIEJSCEM, W KTÓRYM SIĘ MIESZKA NA STAŁE – podkreślono.
Ewa Petrykiewicz, dyrektor Niepublicznego Kolegium św. Stanisława Kostki, odpowiedziała na zarzuty w tvn24.pl:
Uczniowie zamieszkujący w internacie to nie jest zgromadzenie ani zgrupowanie, tak jak zgromadzeniem nie są żołnierze mieszkający w koszarach, dzieci w domu dziecka, studenci na stancjach czy w akademikach itp.
Nie doszło więc w żadnym wypadku do złamania zasad, które wprowadzono w naszym kraju w celu powstrzymania pandemii. Kancelaria Prezydenta, póki co, sytuacji nie skomentowała.