Piekarczyka poniosło po występie uczestniczki "The Voice". Grzeszczak nie mogła tego słuchać i wygarnęła mu, co myśli
The Voice daje szansę na karierę osobom, które posiadają talent wokalny. Telewizyjny format składa się z kilku etapów, w trakcie których odpadają najsłabsi. Polska edycja tego programu trwa już od dekady. Telewizyjne widowisko w ciągu tych lat wylansowało wiele gwiazd – m.in.: Sarsę, Natalię Nykiel czy Rafała Brzozowskiego, który był reprezentantem Polski na Eurowizji.
The Voice of Poland 12. Przed uczestnikami ostatnia prosta
W 12. edycji The Voice of Poland występy uczestników oceniają: Justyna Steczkowska, Sylwia Grzeszczak, Marek Piekarczyk oraz Tomson i Baron. Już w sobotę wyemitowany zostanie ostatni odcinek przez etapem Live. Każdy z jurorów będzie miał trudną decyzję do podjęcia. Muszą odrzucić ze swoich grup po trzech z siedmiu uczestników. Nic więc dziwnego, że emocje sięgają zenitu.
Marek Piekarczyk bombarduje Sylwię Grzeszczak
Uczestnicy wiedzą, że walczą teraz o być albo nie być. Nie każdemu jednak udaje się zapanować nad ogromnym stresem i presją. Jednak nie tylko dla nich jest to ogromne wyzwanie. Jurorzy także dają się ponieść emocjom. W odcinku, który zostanie wyemitowany w TVP2 w najbliższą sobotę o godzinie 20:00, doszło do zgrzytu. Marek Piekarczyk nie szczędził słów i dosadnie skomentował występ jednego z uczestników:
Ludzie mają takie swoje interpretacje, zmieniając linię melodyczną, która jest genialna. Jestem okrutny i bezwzględny. Będę tępił zjawisko niszczenia piosenek - powiedział stanowczo Marek Piekarczyk. Ja wiem, że czołówka polskiej estrady niszczy stare polskie piosenki. Kaleczy je, zmienia. Robią takie jakieś dziwne rzeczy z tych piosenek - dodał artysta.
Markowi Piekarczykowi przerwała Sylwia Grzeszczak:
Chodzi o wyrażenie siebie. Jeśli dasz siebie, czyli zrobisz to na swój sposób, to też jest piękne. Powtarzalność jest dosyć sztampowa.
Trener The Voice of Poland nie zgodził się ze słowami koleżanki z panelu jurorskiego. Odpowiedział jej następująco:
Nie zgadzam się. Ci, którzy są nijacy, ale nauczyli się śpiewać, zmieniają linie melodyczne i różne dziwne rzeczy robią z piosenkami.
Justyna Steczkowska także postanowiła wtrącić się w dyskusję:
Poleciałeś Marek, ale masz prawo tak myśleć - wyznała zaskoczona słowami artysty.
Uważacie, że słowa Marka Piekarczyka były zbyt mocne?