Zenek ocenił dla nas metamorfozę Danusi: „Taka moda”. Od razu opowiedział, jak sam chudnie. Na sylwestrze pokaże się odmieniony
Zenek ocenił dla nas metamorfozę Danusi: „Taka moda”. Od razu opowiedział, jak sam chudnie. Na sylwestrze pokaże się odmieniony
Zenek Martyniuk jest obecny na scenie disco-polo od początku tego gatunku. W 1989 roku poślubił Danutę. Jego żona długo trzymała się na uboczu. Zaczęła się pojawiać u boku męża dopiero w okolicy premiery filmu Zenek. Wzbudziła mieszane reakcje. Część fanów króla muzyki tanecznej dobrze ją przyjęła. Jeszcze inni wytykali jej, że nie jest chuda niczym supermodelka.
Przymierzałam się do tego od dawna, ale nie ukrywam, że najbardziej zmotywowały mnie te wszystkie przykre komentarze, które czytałam na temat swojego wyglądu. Pod moimi zdjęciami internauci pisali, że jestem gruba, brzydka, że wyglądam jak mama Zenka i mąż powinien znaleźć sobie kogoś młodszego, atrakcyjniejszego. Bardzo mnie to zabolało i wreszcie przyszedł ten moment, kiedy pomyślałam: „Ja wam jeszcze pokażę!” – powiedziała Party.
Łącznie schudła 17 kilogramów. Wszystko dzięki "rzuceniu" słodyczy, ograniczeniu porcji posiłków i regularnemu piciu wody.
Kiedy przy moim wzroście 154 centymetrów waga pokazała 67 kilogramów, wiedziałam, że przede wszystkim muszę przestać jeść słodycze, bo to one mnie gubiły. Zmniejszyłam też o połowę porcje posiłków i piłam dużo wody – zdradziła.
Reporterka Jastrząb Post porozmawiała z Zenkiem po konferencji Sylwestra Marzeń z Dwójką. Nie zabrakło pytań o metamorfozę małżonki.
Zenek Martyniuk o metamorfozie Danuty i swojej diecie
Wokalista przyznał, że żona zawsze mu się podobała, również kiedy była bardziej "pulchniejsza". Jak zauważył, jest teraz moda na odchudzanie, więc on też podążą za trendami. Zrzucił sześć kilogramów, a do sylwestra jeszcze bardziej się odchudzi.
Danusia zawsze mi się podobała. Jak była taka troszeczkę pulchniejsza też. Teraz jest szczuplejsza, teraz jest chyba taka moda, że wszystkie kobiety sobie upiększają ciało i ja też staram się troszeczkę schudnąć. Był taki okres, że trochę przytyłem, ważyłem 93,5 kg, teraz ważę około 90, latem ważyłem 86/87. Ale teraz jak wrócę do domu, bo akurat 3 dni mnie nie było, to nakładam narty na nogi, pobiegam sobie i do Sylwestra planuję ze 3 kilogramy zrzucić.
Czy teraz Martyniukowie odżywiają się inaczej? Zenek ogranicza słodycze, które uwielbia. Jak widać, to okazało się kluczem do sukcesu.
Nie mamy zmodyfikowanego menu. Ja uwielbiam słodycze, ale staram się ograniczać. Taka jest przemiana materii, ja kiedyś ważyłem w granicach 70 kilogramów, raptem skoczyło w granicę 90 i cały czas jest to 90. Jak miałem operowany wyrostek to wtedy mi trochę zleciało, a teraz cały czas jestem w granicach 80 kg. I chyba jak w swoim wieku byłbym bardzo szczupły, bardzo chudy to też nie za dobrze. Jak biegałem, jak trenowałem lekkoatletykę to się ważyło 68-72 kg, ale to były inne czasy.