Kilka godzin po wybuchu afery, redakcja zdecydowała się ściągnąć fotografie ze swojej strony, a redaktor naczelny opublikował na Twitterze oświadczenie, w którym prostuje i tłumaczy całą sytuację (poniżej). Rodzina Wojciecha Młynarskiego już zapowiedziała pozwy. Z kolei Jastrzębowski zapewnia, że:
Empatia kochani, empatia. Pamiętajcie o niej w tych trudnych czasach...