Rosyjskie wojska nie cofną się przed niczym, by zdobyć kraj i dotrzeć do Kijowa. Niszczą wszystko, co zastaną na swojej drodze. Pojawiło się mnóstwo doniesień o zbrodniach wojennych. Bombardują oni miejsca zajmowane przez cywilów, niszczą podstawową infrastrukturę i otwierają ogień w kierunku korytarzy humanitarnych. Pomimo tego, co dzieje się w Ukrainie prezydent Wołodymyr Zełenski nie zdecydował się opuścić swojego kraju. Nadal znajduje się w Kijowie i koordynuje wszelkie działania.
Wołodymyr Zełenski pokazał nagranie ze zbombardowanego szpitala w Mariupolu
Prezydent Ukrainy w ciągu kilku dni zyskał miano prawdziwego bohatera. Może on liczyć na wsparcie największych światowych mocarstw. Pomoc militarną i humanitarną otrzymuje niemal od wszystkich zachodnich krajów. Wiele razy apelował on jednak do NATO o zamknięcie przestrzeni powietrznej nad jego krajem.
Niestety taka decyzja jest zbyt ryzykowana, a państwa zrzeszone w sojuszu nie mogą jej podjąć. Oznaczałoby to bowiem, że muszą oni przy pomocy swoich myśliwców zestrzelić wrogie rosyjskie samoloty. Oznaczałoby to czynne włączenie się w konflikt, co mogłoby się wiązać nawet z wybuchem trzeciej wojny światowej. Rosja już dawno zastrzegła, że taki krok spotka się z militarną odpowiedzią skierowaną w stronę NATO.
Brak kontroli Ukrainy nad przestrzenią powietrzną kraju daje rosyjskim wojskom możliwość ciągłych bombardować. Zełenski na swoim profilu pokazał, jak wygląda ostrzelany przez wroga szpital położniczy w Mariupolu. Placówka jest dosłownie w ruinie, a widok ten przyprawia o dreszcze. Jeszcze raz zaapelował do krajów zachodu.
Po zbombardowanym szpitalu zostały jedynie zgliszcza. Kobiety i noworodki, które przeżyły rosyjskie bombardowanie, są na noszach ewakuowane z ostrzelanej placówki. Nagranie z miejsca tragedii powoduje, że łzy same cisną się do oczu. Miejmy nadzieję, że piekło wojny skończy się jak najszybciej, a Rosja na czele z Władimirem Putinem poniosą adekwatne konsekwencje swojego okrucieństwa.
Wiadomo, że już po kilku dniach od rozpoczęcia inwazji Ukraina złożyła wniosek do trybunału w Hadze w sprawie zbrodni wojenny popełnionych przez rosyjskie wojska.