Gdy odbierał wspomniane wyróżnienie mówił wówczas o ciąży swojej żony. Gdy nagrywał wyróżniony materiał oczekiwali na narodziny pierwszego synka. Wiadomo, że nie zakończyło się to pomyślnie, a dziecko zmarło. Już przy okazji protestów związanych z zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej Wojtek powiedział swoim fanom w sieci nieco więcej na temat rodzinnej tragedii, z którą przyszło mu się z mierzyć.
W czwartym miesiącu ciąży okazało się, że dziecko choruje na zespół Edwardsa (choroba genetyczna). Szanse na to, że urodzi się zdrowe i żywe były niewielkie.
Wojciech Bojanowski wspomina zmarłego syna
Wojtek i jego żona doczekali się drugiego dziecka. Wychowują razem zdrowego synka, ale nieustannie wracają myślami do wydarzeń sprzed lat. Zwłaszcza dzień Wszystkich Świętych jest dla nich wyjątkowo trudnym momentem. Wojtek wybrał się na cmentarz i podzielił się w sieci bardzo smutnym wpisem.
Pod chwytającym za serce postem dziennikarza natychmiast pojawił się ogrom wspierających komentarzy.
- Ogromnie doceniam i podziwiam, że jako mężczyzna mówisz o tym głośno.
- Przytul żonę i dziecię swoje i masz wszystko.
- Bolało. Boli. Boleć będzie...
- Cholernie mi przykro Bracie.
- Wojtek... przytulam bracie w niedoli... szacun za otwarte serce i umysł.
Wojciech nie pierwszy raz zdecydował się na tak trudne wyznanie. Widać, że pomimo ogromnego bólu chce mówić głośno o tym, co spotkało jego rodzinę.