Zdecydowana większość renomowanych mediów odmówiła publikowania nieautoryzowanych zdjęć królewskich dzieci. William I Kate są im bardzo wdzięczni, to dla nich bardzo ważna i godna podziwu postawa. Tym bardziej, że wcale nie ukrywają potomstwa przed światem. Zarówno księcia jak i księżniczkę można było oficjalnie fotografować podczas chrzcin Charlotty oraz kilku innych publicznych wyjść rodziny królewskiej.
Rzecznik Pałacu Kensington w oficjalnym liście, odnosząc się do nielegalnego fotografowania książęcych dzieci przez paparazzich, napisał:
Pałac Kensington zrobi wszystko aby zapewnić dzieciom wzmożoną ochronę. Dodatkowo opisano kilka przykładowych sytuacji, w których fotoreporterzy naruszali prywatność rodziny książęcej np. posługiwanie się innymi dziećmi, które miałyby wyciągnąć księcia George'a w widoczne dla fotoreporterów miejsce. Śledzenie samochodów wyjeżdżających z pałacu królewskiego, używanie specjalnych obiektywów czy też śledzenie małego księcia i jego niani.
William i Kate apelują o zaprzestanie nękania ich potomstwa. Chcieliby, aby George i Charlotte mogli swobodnie bawić się z innymi dziećmi bez bycia fotografowanymi zarówno w miejscu publicznym, jak i na prywatnych posesjach.