Na początku podtrzymywano, że Tay została wezwana do sądu w Nashville, gdzie miała zasiąść w ławie przysięgłych. Jednak okazało się, że było to ustawione. Ona celowo nie pojawiła się na gali, ponieważ jest już zmęczona całą sytuacją, ma dość plotek, mediów i zaczepek. Chciała po prostu odpocząć. I chyba dobrze zrobiła. Kto wie, co wymyśliłby mąż Kim? Chyba jest nieobliczalny.
Też byście tak zrobili na jej miejscu?