Dlaczego rzadko bywam? To jest dobre pytanie. Raz, że nie mam dużo czasu, dwa, że wyjście na takie przyjęcie jest czasochłonne. Muszę dziecko odebrać ze szkoły, ustalić, kiedy ma przyjść niania. Jestem domatorem. Jest w przyjęciach zawsze tyle szumu, tyle ludzi, że ciężko z kimś porozmawiać, a to jest najważniejsze w przyjęciach, w fajnym spędzaniu czasu. Rozmowa, to, że możesz coś mówić i ktoś cię naprawdę słucha, słuchasz i słyszysz rozmówcę, nawiązuje się jakaś więź, kontakt. To jest bardzo uczące, twórcze i rozwijające. Niestety nie zawsze, bo wielokrotnie jest to strasznie powierzchowne. Co innego, gdy jesteś na premierze filmu, w którym zagrałaś. Wtedy to ukoronowanie ciężkiej pracy. Ale są różne imprezy i mam wrażenie, że najważniejsza jest ta ścianka, na której teraz stoimy. Kiedy stoję na tej ściance mam wrażenie, że nikogo nie interesuje co mówię, co mam do powiedzenia, tylko to jak wyglądam i czy nie zrobiła mi się pod pachą plama od potu czy nie mam włosa niedogolonego na nodze. To dla mnie stresujące. To, że tak naprawdę liczy się to jak wyglądasz, a nie kim jesteś.
A jakie są jej plany zawodowe na przyszłość? Zobaczcie sami!