W sesji dla Vogue'a Gigi i Zayn pozują w ubraniach z największych domów mody, takich jak Gucci, Prasa, Marc Jacobs. Gwiazdy mają na sobie niemalże identyczne stylizacje. Para w wywiadzie wyraźnie zaznaczyła, że "nie poddaje się klasyfikacjom ze względu na płeć", stąd akurat taki klimat fotografii. Co więcej, Gigi przyznała, że zdarza się jej zakładać ubrania Zayna, a on z kolei chętnie sięga po elementy garderoby swojej ukochanej.
Odważne słowa doczekały się sporo krytyki ze strony internautów, którzy zarzucili Vogue, że nazywanie modelki "ikoną seksualności", gdy ta nosi ubrania z męskich kolekcji, jest raczej nietrafionym pomysłem.
Oświadczenie Vogue'a w sprawie sesji Gigi i Zayna
Krytyka była tak duża, że głos zabrał rzecznik prasowy Vogue'a:
Całe zamieszanie nie powinno odbić się negatywnie ani na gwiazdach, ani tym bardziej na kreującym trendy w świecie mody magazynie. Co najwyżej skandal przełoży się na większą sprzedaż numeru, a przecież to właśnie o to chodzi.