Informacje przekazał serwis USA Today. Jak do tego doszło? Otóż Grimmie po występie podeszła do swoich fanów i rozdawała autografy. Nagle jeden z mężczyzn oddał strzał w jej kierunku. Napastnik został natychmiast zatrzymany przez brata piosenkarki. Ostatecznie jednak zastrzelił się.
Christinę Grimmie przetransportowano do szpitala. Niestety, w skutek odniesionych ran zmarła dzień później. Jak informuje miejscowa policja, dzięki interwencji brata gwiazdy udało zapobiec się masakrze. Nie wiadomo przecież, czy celem napastnika była jedynie Grimmie.
Łączymy się w bólu z rodziną i składamy kondolencje, a ostatni występ wokalistki przed jej tragiczną śmiercią możecie obejrzeć poniżej.