Tomasz Wolny wzywa internet do pomocy. Mówi o tragedii swoich przyjaciół: "Ogień nie miał litości"
Znany dziennikarz Tomasz Wolny podzielił się poruszającą historią o pożarze, który zniszczył dom jego przyjaciółki. Jej wieloletnie wysiłki legły w gruzach tuż przed świętami Bożego Narodzenia. Celebryta zachęca swoich obserwujących do pomocy.
Tomasz Wolny, popularny prezenter telewizyjny, 21 grudnia opublikował na swoim Instagramie post, który wstrząsnął internautami. Przekazał emocjonalny apel o pomoc osobie, która straciła wszystko w wyniku pożaru.
Sara Janicka o relacji Janji i Kasi na planie "TzG"
Tomasz Wolny zachęca do pomocy swoim przyjaciołom
Dom koleżanki dziennikarza, Izy, spłonął doszczętnie. Jak opisał Wolny, ona i jej partner przez lata budowali ten dom własnymi rękami, cegła po cegle, wkładając w to mnóstwo pasji i wyrzeczeń. W końcu mieli się do niego wprowadzić, ale los zadecydował inaczej.
Ogień nie miał żadnej litości... To będą dla nich niewyobrażalnie trudne święta - napisał Tomasz Wolny.
Wolny zaznaczył, jak ważna jest pomoc dla poszkodowanych. Skierował apel do swoich obserwatorów, dziękując za każdą formę wsparcia. Podkreślił,że nawet najmniejsza pomoc ma ogromne znaczenie dla osób dotkniętych tym nieszczęściem.
Tomasz Wolny o przyjaciółce
Dziennikarz wyjaśnił także swoją osobistą więź z Izabelą. Jest ona jego koleżanką z hipoterapii, osobą, która od lat angażuje się w pomoc dzieciom z niepełnosprawnościami oraz zwierzętom.
Z potężnym sercem do naszych dzieciaków z niepełnosprawnościami i do zwierzaków. Po prostu bardzo dobra dusza, więc tym bardziej dziękuję za każde otwarte serce - dodał dziennikarz.
Post Wolnego spotkał się z szybką reakcją obserwatorów, którzy licznie deklarowali wsparcie i przesyłali słowa otuchy dla poszkodowanych. Na zakończenie swojego apelu Wolny zacytował: "Bo nawet najmniejsza pomoc jest lepsza od wielkiego współczucia".