Tomasz Oświeciński w czwartek po południu nagrał krótką wiadomość do swoich obserwatorów na Instagramie, którym opowiedział o niepokojącym telefonie. Aktor rozsławiony dzięki filmom Patryka Vegi przekazał internautom, że ktoś zadzwonił do niego i podał się za pracownika banku. Oświeciński szybko się zorientował, że mężczyzna o wschodnim akcencie próbował wyłudzić od niego dane.
WIDEOTYLKO U NAS! Córka Oświecińskiego mówi o przyszłości i o swoich planach na podbój show biznesu. Chciała zostać chirurgiem
Tomasz Oświeciński przestrzega przed oszustami
Tomasz Oświeciński nagrał się internautom podczas jazdy samochodem. Zrelacjonował całą sytuację z oszustem słowami:
Dzisiaj do mnie [dzwonił] już drugi telefon niby z banku. Dzwoni gość, który z akcentem ukraińskim mówi, że zna moje imię i [pyta], czy składałem wniosek o kredyt. Powiedziałem, że nie i dziękuję
"»A czy mógł mieć dostęp do pana danych?«. Mówię, że nie. »Bo pana dane wyciekły i chcieliśmy potwierdzić pana dane. Czy może pan potwierdzić?«. Powiedziałem: »Słuchaj, człowieku: na takie numery mnie, ku*wa, nie nabierzecie!«. Ale uważajcie na to, bo o tym się bardzo dużo mówi w telewizji i internecie, a jednak to dalej działa" – powiedział Tomasz Oświeciński.