O 18.30 tamtejszego czasu Departament Policji w Los Angeles dostał wezwanie na miejsce zdarzenia. Osoba, która zadzwoniła na komisariat stwierdziła, że gwiazda została znaleziona nieprzytomna w swoim pokoju i nie reaguje na bodźce.
Guy Oseary, menadżer wokalistki powiedział, że przyczyną jej stanu zdrowia na pewno nie jest przedawkowanie leków. Dodał także, że Tina już wcześniej skarżyła się na swoje samopoczucie. Twierdziła, że nie czuła się najlepiej podczas występu w MGM Grand Garden Arena i kolejny koncert z jej udziałem został odwołany.
Ostatnie informacje, które dotarły do mediów są takie, że wokalistka czuje się już lepiej, jest w domu otoczona bliskimi i miłością. Podziękowała wszystkim za wsparcie i obiecała, że będzie na bieżąco informowała o swoim stanie zdrowia.
Trzymamy kciuki!