Telewizja Republika banuje reklamy niemieckich firm. W tle zatrzymanie Bąkiewicza w Berlinie
W Berlinie zatrzymano Roberta Bąkiewicza oraz kilku członków Ruchu Obrony Granic, gdy próbowali wspólnie dojść z dużym drewnianym krzyżem pod polski pomnik upamiętniający ofiary II wojny światowej, mimo że policja zakazała im przemarszu i proponowała alternatywne rozwiązania. Interwencja zakończyła się czasowym unieruchomieniem uczestników. W reakcji na te wydarzenia Tomasz Sakiewicz poinformował, że Telewizja Republika usuwa z anteny wszystkie reklamy niemieckich firm.
Decyzję o usunięciu reklam przekazał na platformie X prezes stacji Tomasz Sakiewicz. "Zarząd telewizji Republika podjął decyzję o usunięciu z puli reklam wszelkich niemieckich firm. Zwracamy się o to do wszystkich mediów każdego, kto jest przeciwnikiem nazizmu" — napisał. Deklaracja zapadła tuż po wydarzeniach w Berlinie, gdzie niemiecka policja zatrzymała sześć osób z Ruchu Obrony Granic, w tym Roberta Bąkiewicza.
ZOBACZ TAKŻE: Zero TV przyciąga reklamodawców. Wyprzedzają Republikę
Tylko wtedy Andrzej "Piasek" Piaseczny przyjąłby propozycję wystąpienia w TV Republika
Policja blokuje przemarsz Ruchu Obrony Granic w Berlinie
We wtorek po południu grupa członków nieformalnej inicjatywy Ruch Obrony Granic próbowała umieścić krzyż przy tymczasowym pomniku upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej i okupacji niemieckiej, znajdującym się w centrum Berlina. Zgodnie z komunikatem berlińskiej policji, około godz. 16 przed Reichstagiem zebrało się ok. 15 osób w żółtych kamizelkach.
W oświadczeniu policji czytamy:
Z transparentami, dużym drewnianym krzyżem i przy głośnych okrzykach chciały one udać się pod polski Głaz Pamięci. Taki przemarsz do miejsca pamięci został im jednak zakazany przez nasze siły policyjne.
Funkcjonariusze przekazali, że zaproponowano uczestnikom alternatywę. Było nią zorganizowanie zgromadzenia w pobliskim Skulpturenparku albo udanie się pojedynczo do miejsca pamięci. Grupa ruszyła jednak wspólnie w kierunku pomnika, niosąc krzyż i transparenty.
Robert Bąkiewicz zatrzymany po interwencji funkcjonariuszy w Berlinie
Gdy uczestnicy mimo zakazu udali się razem pod pomnik, policja podjęła działania. Na nagraniach z miejsca zdarzenia widać szarpaninę między uczestnikami a policjantami. W komunikacie służb podano:
Policjanci zastosowali wobec sześciu osób środki ograniczające wolność. Ponieważ doszło przy tym do stawiania oporu, nasze siły interwencyjne zastosowały również środki przymusu bezpośredniego.
Wśród zatrzymanych znalazł się lider Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz, który — jak podaje policja — został unieruchomiony, skuty i tymczasowo zatrzymany. Wszystkie osoby zwolniono po zakończeniu czynności na miejscu.
Do sytuacji odniósł się rzecznik MSZ Maciej Wewiór, informując na platformie X, że konsul już działa w tej sprawie.