Na jednym z jej koncertów pojawiła się fanka, która od lat wspierała karierę wokalistki - Stephanie spodziewała się dziecka i była... bezdomna. Trudny czas w życiu i splot niefortunnych wydarzeń sprawił, że została bez dachu nad głową, a jej ukochany stracił pracę. Jak później wyznała, to jej mama skontaktowała się z wieloletnią idolką amerykańskiej diwy. Taylor zaprosiła Stephanie za scenę podczas swojego show i zrobiła coś niesamowitego:
Nie mamy żadnych wątpliwości: Taylor przebiła w tym roku świętego Mikołaja. Niesamowicie szczodra kobieta o złotym sercu!