Informacja o tym, że Michał Wiśniewski i Marta "Mandaryna" Wiśniewska ponownie są razem, wywołała lawinę reakcji. W sieci pojawiły się zarówno gratulacje, jak i żartobliwe komentarze. Do dyskusji dołączył również europoseł Robert Biedroń, który postanowił spojrzeć na całą sytuację z charakterystycznym dla siebie dystansem.
Michał Wiśniewski znów jest z Mandaryną! Przypominamy ich burzliwą historię [WIDEO]
Żart o miłości z drugim dnem
Na swoim profilu Robert Biedroń opublikował grafikę zestawiającą historię Michała Wiśniewskiego i Mandaryny z własnym życiem prywatnym. Na górze znalazło się zdjęcie byłych małżonków z podpisem:
Michał i Mandaryna mogli wziąć ślub, rozwieść się, wziąć kolejne śluby z innymi osobami i po latach do siebie wrócić.
Niżej europoseł zamieścił wspólne zdjęcie z Krzysztofem Śmiszkiem, opatrując je komentarzem.
My od ponad 24 lat czekamy, aby zawrzeć związek partnerski w Polsce.
Wpis wywołał spore zainteresowanie. Choć forma była lekka i żartobliwa, trudno nie dostrzec, że Biedroń wykorzystał głośny temat ze świata show-biznesu, by ponownie zwrócić uwagę na brak możliwości zawarcia związku partnerskiego czy małżeństwa przez pary jednopłciowe w Polsce.
Internauci dostrzegli więcej niż tylko dowcip
Historia Michała Wiśniewskiego i Mandaryny stała się dla Roberta Biedronia pretekstem do przypomnienia, że choć niektórzy mogą zawierać małżeństwa, rozwodzić się i po latach ponownie do siebie wracać, on sam – mimo ponad dwóch dekad związku z Krzysztofem Śmiszkiem – nadal nie ma możliwości sformalizowania swojej relacji w Polsce. To właśnie ten kontrast sprawił, że humorystyczny wpis wielu odbiorców odczytało jako słodko-gorzki komentarz nie tylko do życia gwiazd, ale również do trwającej od lat debaty o związkach partnerskich.