Aleksandra Gintrowska w rozmowie z Agnieszką Jastrzębską dla Dzień Dobry TVN zdradziła, że od początku wiedziała, że podczas preselekcji postawi na show, ponieważ z klasycznym występem pozostałaby niezauważona. Furorę zrobił jej syreni ogon. Okazuje się, że wokalistka ma pomysł jak wykorzystać ten motyw dalej, łącząc go z sukcesem Michała Szpaka:
Wokalistka pojawiła się na gali Złotych Globów, gdzie udało jej się nawiązać współpracę z amerykańskimi producentami i to właśnie oni namówili ją na tak odważny występ na preselekcjach:
Podobał Wam się jej występ?