Jak czytamy w Na żywo syn Joanny miał poważne kłopoty zdrowotne. Tuż po jego urodzeniu okazało się, że ma kłopoty ze skórą:
Aktorka zaczęła się stosować do wszystkich rad dermatologów. Smarowała kilka razy dziennie całą skórę małego Jeremiego przepisanymi maściami i perfekcyjnie dbała o jego higienę. Choroba ustąpiła dopiero po dwóch latach ciężkiej walki. Okazuje się, że teraz z podobną chorobą zmaga się siostrzenica aktorki:
Dzisiaj, po nabytych doświadczeniach Joanna wykorzystuje swoje przeżycia, by pomagać innym. Gwiazda dodaje otuchy i wsparcia zwłaszcza rodzicom chorych dzieci, którzy stracili nadzieje na to, że choroba może kiedyś ustąpić.