Dla Sylwii Grzeszczak komponowanie muzyki do filmu było debiutem. Wokalistka nie ukrywa, że zawsze o tym marzyła. W jednym z wywiadów, który przytoczyło Party, powiedziała:
Oprócz piosenki tytułowej, wzięliśmy na warsztat moje dwa starsze utwory. Chodzi o znane single, których tytułów teraz nie zdradzę. Niech to będzie niespodzianka. Zostały zaaranżowane na nowo, specjalnie na potrzeby filmowe i w wydaniu symfonicznym stanowią ilustrację kluczowych scen „7 rzeczy, których nie wiecie o facetach”. Chociaż z muzyką mam do czynienia od dziecka, dzisiaj znowu jestem debiutantką. Pisanie muzyki filmowej było moim wielkim marzeniem. (...). Mam nadzieję, że to początek mojej przygody z filmem
W związku z tym, Sylwii nie mogłoby zabraknąć na premierze. Wokalistka pojawi się 26 lutego w Arkadii na warszawskiej premierze 7 rzeczy i to będzie dla niej pierwsze publiczne wyjście po porodzie:
Oczywiście, że zamierzam się na niej zjawić. Nie odmówię sobie przyjemności wysłuchania własnych kompozycji. Totalny odjazd! Nie mogę się doczekać tej chwili - skwitowała w wywiadzie
Wy również czekacie na ten film i na efekty pracy gwiazdy?