Po pierwsze granat. Zamiast oczywistej czerni, która jest co prawda uniwersalna (dlatego dobrze jest w szafie mieć małą czarną), proponujemy sukienkę w kolorze ciemnego, burzowego nieba. Granat jest wielowymiarowy, cudownie wypada w formie tkanin z błyszczącymi drobinkami. Pięknie łączy się z czarnymi dodatkami albo - w wersji "na bogato" - ze złotem czy srebrem.
A jeśli nie granat, to może róż? Pudrowy różowy, delikatna fuksja albo róż wpadający w fiolet świetnie wyglądają i na blondynkach, i na brunetkach. To odcienie, które mają fantastyczne "odmładzające" właściwości. Dodają skórze blasku, sprawiają, że twarz staje się promienna. A na takim efekcie - zwłaszcza w ostatnią noc starego roku i pierwszą nowego - chyba najbardziej wszystkim zależy. :)
Poniżej znajdziecie sukienki - do wyboru w kolorze granatowym albo różowym - zaprojektowane przez Teresę Kopias. Możliwości jest sporo: niektóre są minimalistyczne, inne przypominają płaszcz, sporo ma linię typową dla lat 60. z rozkloszowanym dołem.
Wybierzcie swoją!