Asystentka Kim Kardashian wyjawiła tajemnice klanu Kardashianów! "Jedną rzecz traktują jak religię"
Stephanie Sheperd już od kilku lat jest asystentką Kim Kardashian. Chociaż na co dzień stoi w cieniu słynnej rodziny, tak naprawdę jest w centrum wydarzeń.
Jak każdy kto jest blisko Kim, Stephanie też budzi zainteresowanie prasy. Serwis E!Online postanowił podpytać asystentkę celebrytki o współpracę z najsławniejszym klanem. Stephanie uchyliła rąbka tajemnicy:
Kris Jenner jest najbardziej konkretną i zdecydowaną osobą na świecie. Nie ma żadnego problemu ze stawianiem na swoim i jasnym komunikowaniem: "Ja tego nie zaakceptuję, zadzwońcie gdzie trzeba i zróbcie to co mówię.". Ta kobieta wykonuje jeden telefon i jest w stanie zmienić świat. W jakis magiczny sposób kieruje karierami wszystkich dzieci a jednocześnie pamięta o każdym pracowniku, o każdym asystencie. Każdy z nas dostaje od niej prezent na Boże Narodzenie z odręcznie podpisaną, spersonalizowaną kartką. A umówmy się, to nie są skromne prezenty! Takim człowiekiem chciałabym się kiedyś stać.
Stephanie twierdzi, że bycie asystentem w rodzinie Kardashianów to oczywiście dostęp do niezwykłych luksusów, ale jednocześnie bardzo ciężka, nierzadko fizyczna praca:
Bycie asystentem abstrahując od tych wszystkich luksusów to bardzo często fizyczna praca, czasami niewdzięczna - noszenie walizek, logistyka wyjazdów, branie na siebie winy kiedy samochód nie przyjedzie albo lot się opóźnia.
Kardashianki mają mało rzeczy w jakie wierzą i które są dla nich ważne, ale jak wynika z rozmowy z Steph jest coś, co traktują niemalże jak religię - treningi i diety:
Będąc w ich towarzystwie cały czas ćwiczę. Nigdy nie byłam jakoś specjalnie wkręcona w ćwiczenia, ale przy nich to się zmieniło, z nimi nie da rady inaczej.
Kobieta zdradziła też jaki jest Kanye:
Wszystkim się wydaje, ze on jest taki poważny i głęboki, a on jest naprawdę zabawny. Czasami mówi coś tak śmiesznego, że zastanawiam się czy wypada mi śmiać się tak głośno!
Stephanie nie ukrywa, że dla Kim Kardashian jest gotowa do największych poświęceń:
Gdziekolwiek jesteśmy, zwłaszcza po Paryżu, moim pierwszym instynktem jest ją chronić. Dałabym się za nią zabić.
Gratulacje dla Kim za zdobycie takiej asystentki i gratulacje dla Stephanie za zdobycie tak wspaniałej pracy :)