Inwestycja Skolima wystartowała jesienią 2025 roku w podlaskiej miejscowości Czeremcha. Różowa stacja paliwowa niemal natychmiast stał się hitem w sieci oraz lokalną atrakcją turystyczną. Kierowcy mogą tam nie tylko zatankować paliwo w wyjątkowo konkurencyjnych cenach, ale również zjeść ciepłe przekąski i zaopatrzyć się w merch. W sklepie stacyjnym dostępne są m.in. autorskie perfumy, ubrania sygnowane marką Latino Gang oraz charakterystyczne, różowe kanistry. Wszystko to sprawiło, że po tanie paliwo i pamiątkowe zdjęcia zjeżdżają fani z całego kraju.
WIDEOTo jej Skolim zawdzięcza karierę? "Ja go przywróciłam"
Skolim otwarcie opowiedział o milionowych kosztach swojego paliwowego biznesu
Choć piosenkarz słynie z niskich marż i dbania o kieszenie swoich klientów, sam musiał sięgnąć bardzo głęboko do własnej kieszeni. Podczas transmisji na żywo na TikToku bez ogródek opowiedział internautom o ogromnej skali wydatków, jakie wiążą się z prowadzeniem tego biznesu. Jak sam stwierdził, całość wyniosła go około 4,5 miliona zł.
To są kwoty takie, które... Samo zatankowanie stacji, np. takiej w Białymstoku, to jest milion zł. Zakup paliwa – tłumaczył.
Skolim chce otworzyć kolejne stacje paliw
Sukces pierwszej stacji sprawił, że Skolim nabrał apetytu na więcej i zapowiedział przejęcie oraz budowę kolejnych obiektów w Polsce – wymieniane są m.in. Olecko, okolice Szczecina czy Białystok. Rozbudowa sieci nie idzie jednak tak szybko, jakby sobie tego życzył, a powodem są biurokracja i procedury urzędowe.
Sześć stacji w tym momencie zakupuję. Tyle, ile jest papierów, żeby to uruchomić, żeby to zaczęło się lać... Już dawno byłoby sześć czy siedem stacji, gdyby nie problemy z załatwianiem tych papierów od strony prawnej. Tyle jest przy tym zachodu, tej dokumentacji są teczki. Polski biznes to więcej dokumentów, ale to każdy z tym się boryka, wiecie, jak to funkcjonuje. Oglądałem dziś projekty odnośnie stacji, będzie wesolutko, będziemy się spotykać – opowiadał kilka miesięcy temu.