Siostra Steczkowskiej usłyszała to od ojca. "Zawsze mówił, że jestem NAJZDOLNIEJSZA"

Rodzina Steczkowskich od lat uznawana jest za jeden z najbardziej utalentowanych i barwnych klanów w polskim show-biznesie. Choć większość Polaków kojarzy przede wszystkim solowe osiągnięcia Justyny Steczkowskiej, kulisy wychowania w muzykującym domu kryją wiele gorzkich wyznań. Najstarsza z rodzeństwa, Agata Steczkowska, otworzyła się na temat dzieciństwa i wyznała, co jako zaledwie 7-letnia dziewczynka usłyszała od swojego ojca.

Agata Steczkowska, siostra Justyny SteczkowskiejAgata Steczkowska, siostra Justyny Steczkowskiej
Źródło zdjęć: © KAPiF, YouTube
Aneta Kowal

Niewiele jest w Polsce rodzin o tak bogatych tradycjach artystycznych. Danuta i Stanisław Steczkowscy wychowali dziewięcioro dzieci, z których każde od najmłodszych lat miało styczność z instrumentami i śpiewem. Wśród nich najgłośniej zrobiło się o popowej diwie Justynie Steczkowskiej oraz wokalistce Magdzie Steczkowskiej, ale muzyczne wykształcenie i talent posiadają także pozostali członkowie klanu – Agata, Cecylia, Krystyna, Maria, Paweł, Jacek oraz Marcin. Przez lata wszyscy razem tworzyli uwielbiany przez publiczność rodzinny zespół, występując na scenach w kraju i za granicą. Jednak życie w tak dużej, artystycznej grupie wymagało twardej dyscypliny, o czym po latach opowiedziała najstarsza z sióstr.


WIDEO
"Głęboko niesprawiedliwe". Steczkowska reaguje na zarzuty:


Agata Steczkowska już jako 7-latka odpowiadała za młodsze rodzeństwo

Agata Steczkowska przyznała, że bardzo wcześnie musiała dorosnąć. Jako najstarsza z rodzeństwa stała się nie tylko wsparciem dla rodziców, ale również opiekunką młodszych braci i sióstr.

Do dziś pamięta słowa, które usłyszała od ojca jako siedmiolatka.

Mam 7 lat i tato mi mówi, że ja już nie jestem dzieckiem, w takim sensie, że nie siadam na kolana, nie jestem traktowana jak dziecko, tylko mam być odpowiedzialna za swoje młodsze rodzeństwo – wspominała w rozmowie z Kozaczkiem.

Jednocześnie gwiazda ujawniła, że wielokrotnie słyszała od ojca pochwały.

Tato zawsze uważał, zawsze mówił, że jestem taka najzdolniejsza. On zresztą prywatnie mi mówił: "No wyjdzie na to, że znowu ludzie będą gadać, że ja to jestem taka uzdolniona i w ogóle geniusz i tak dalej". No to może po prostu niech fakty o tym mówią i tyle, jak się podsumuje 40-lecie mojej pracy artystycznej – dodała Agata Steczkowska.

Agata Steczkowska rządziła w rodzinnym zespole.

Wewnątrz rodzinnego zespołu muzycznego panowała jednak surowa hierarchia. To właśnie na Agatę spadł obowiązek dobierania repertuaru oraz dyrygowania pozostałymi członkami grupy. Praca z rodzeństwem nie należała jednak do najłatwiejszych i często dochodziło do spięć:

Wszystko graliśmy, śpiewaliśmy, dlatego, że ja tę interpretację muzyczną narzucałam mojemu rodzeństwu, że oni mają tak grać, jak ja każę, a nie jak oni będą się teraz kłócić, jak to grać.

Choć młodsze rodzeństwo nie zawsze było zachwycone takim układem, na scenie nie było miejsca na dyskusje.

Nie słuchali. Buntowali się, ale jak już wyszliśmy na scenę, to już wtedy nikt nie dyskutował – wspominała Agata.
Agata Steczkowska
Agata Steczkowska © KAPIF
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ