Gwiazda Disneya wjechała w ogrodzenie jednej z posiadłości w Hollywood. Policja ustaliła, że Selena zapomniała, że auto jest na wstecznym biegu i dodała gazu chcąc jechać w przód. Samochód cofnął się i uderzył w płot pewnej rezydencji. Fani piosenkarki mogą spać spokojnie, ponieważ nic jej się nie stało. Jedynie najadła się trochę wstydu, ponieważ całość sfotografowali paparazzi.
Dobrze, że tylko tak to się skończyło. Na drugi raz życzymy troszkę więcej uwagi.