Na kilka godzin po meczu, fani jeszcze raz przeanalizowali rzuty karne i okazało się, że w momencie naszego czwartego strzału, bramkarz Portugalii naruszył przepisy. Piłkarz zbyt wcześnie opuścił linię bramkową i dzięki temu obronił strzał.
Z uwagą kibiców nie zgadza się polski sędzia Ryszard Wójcik który jako jeden z nielicznych brał udział w takich imprezach jak mistrzostwa świata. Ekspert powiedział:
Wypada więc zrobić tylko jedno - pogodzić się z porażką Polski w ostatnim meczu i podziękować naszej drużynie jeszcze raz za wspaniały, historyczny turniej.