Konfederacja to jest drużyna mega młodych, sympatycznych facetów . Z wielkim entuzjazmem, pomysłem na Polskę, świetnym pomysłem na gospodarkę, na życie też społeczne. Bo ja nie chcę też żydostwa, nie chcę LGBT. Nie chcę wielu rzeczy, które obecnie są, a tylko Konfederacja mam wrażenie zapewnia taką normalność. Nie wiem, może za dużo mówię, no ale tak jest - mówiła między innymi.
Jej wypowiedź spowodowała wielką burzę w social mediach. Ze współpracy z modelką zrezygnowały firmy odzieżowe, które wydały odpowiednie oświadczenia, odcinając się od jej poglądów. Na Instagramie zareagowała też, między innymi, Maffashion, która przez to ma problemy.
W końcu na zamieszanie zareagowała także sama zainteresowana.
Do wypowiedzi Górskiej postanowił odnieść się jej partner, Rafał Torkowski. Opublikował wpisy na Instastory. W pierwszym napisał, że modelka spotyka się z przykrymi zachowaniami:
Dziękuję wszystkim za cudowne, pełne miłości i tolerancji komentarze. To właśnie pokazuje, jakimi jesteśmy ludźmi. Mówicie o wolności słowa, a gdy ją dostajecie, (tylko że ktoś ma inne zdanie od waszego) mieszacie go z g*wnem. Wyzywacie od k***w, życzycie śmierci. Kieruje swoje słowa do jakiejś grupy osób, którą trudno nazwać.
Następnie wyznał, że boi się o partnerkę do tego stopnia, że nie zostawia jej samej. Gorzko podsumował to, co ich spotyka. Próbował także wyjaśnić, co miała na myśli Samuela w swojej tyradzie.
Nie chodziło o osoby LGBT jako geje czy lesbijki, ale o ruch polityczny promujący i narzucający ideologię LGBT. Nie chodzi o Żydów, jako o osoby pochodzenia żydowskiego, ale o organizacje żydowskie obrażające nas na arenie międzynarodowej i chcące zmusić do płacenia nieuzasadnionych odszkodowań.
Sama zainteresowana także odniosła się do zamieszania wokół jej słów. W relacji na Instagramie napisała krótko:
Drodzy! Cierpliwości. Jestem obecnie na urlopie. Gdy wrócę, to się wypowiem.
Następnie widać wideo, na którym można podziwiać piękny widok na jezioro. Jej słowa z pewnością nie zadowoliły internautów. Pozostaje poczekać, co powie po urlopie.