Nie są to jednak wakacje w warunkach podobnych do telewizyjnego show. Nie ma mowy o żebraniu na ulicy o nocleg i spaniu w schowku na miotły.
Na szczęście będziemy żyli w bardziej komfortowych warunkach. Chłopcy już nie mogą się doczekać – opowiadała Małgorzata dla Faktu
Jedyne czego żałuje to, że jej ukochani czworonożni przyjaciele nie polecą razem z całą rodziną.
Niestety to taka podróż, w którą nie możemy zabrać swoich piesków. Na wszystkie urlopy staramy się zabierać Sisi i Lili, ale tym razem to za daleka podróż. Musimy zostawić je pod dobrą opieką w Warszawie – dodaje
Życzymy udanego urlopu.